Artysta

Alfred Lenica

🖼

Wybrane prace

Biografia

Zanim Zachód nazwał to action painting, Alfred Lenica wprawił farbę w ruch. Jego „Farba w ruchu” (1949) to jeden z najwcześniejszych gestów polskiego taszyzmu — europejskiego odpowiednika ekspresjonizmu abstrakcyjnego.

Alfred Lenica (1899–1977) był malarzem, skrzypkiem i prawnikiem, związanym ze środowiskami Poznania, Krakowa i Warszawy. Od 1923 roku kształcił się w poznańskim Konserwatorium Muzycznym, a od 1925 uczył się malarstwa w prywatnej pracowni Adama Hannytkiewicza i Piotra Kubowicza. Obdarzony słuchem absolutnym, przez całe życie traktował dźwięk i barwę jako jedno: „Moje przejście od muzyki wypełniającej czas do malowania ciszy w przestrzeni nie było nagłe”, mówił, „muzyka ułatwiła mi poznanie barwy i dźwięku”.

W 1947 roku współtworzył w Poznaniu grupę 4F+R (forma, farba, faktura, fantastyka + realizm), wraz z Ildefonsem Houwaltem i Feliksem Marią Nowowiejskim. Na przełomie 1948 i 1949 roku wziął udział w I Wystawie Sztuki Nowoczesnej w krakowskim Pałacu Sztuki — przełomowej ekspozycji pod kuratelą Mieczysława Porębskiego, w aranżacji Tadeusza Kantora.

W 1949 roku powstała „Farba w ruchu” — jeden z najwcześniejszych gestów taszyzmu na gruncie polskim, wyprzedzający rozkwit tego nurtu na Zachodzie. Taszyzm Lenicy — europejski odpowiednik ekspresjonizmu abstrakcyjnego — wyrastał z surrealizmu; około 1955 roku malarz wypracował własny, rozpoznawalny język oparty na rozlewającej się, samoorganizującej się materii farby.

W 1958 roku, jako jedna z pierwszych po złagodzeniu socrealizmu, odbyła się w warszawskiej Zachęcie wystawa jego awangardowych prac. Dwa lata później dla siedziby ONZ w Genewie zrealizował monumentalny mural „Trzy żywioły: miłość, ogień, woda” (Palais des Nations, 1960), a na międzynarodowej wystawie sztuki współczesnej w Monte Carlo otrzymał Grand Prix.

Od 1965 roku należał do II Grupy Krakowskiej, z którą związał pięć wystaw indywidualnych w Galerii Krzysztofory (1965, 1970, 1987, 1989 i 2015). W 1972 roku odwiedził Chile, gdzie jego przewodnikiem był surrealista Roberto Matta; pod wrażeniem tamtejszych wydarzeń stworzył poliptyk „Chile, Chile” (1973). W 1974 roku Zachęta poświęciła mu drugą wielką wystawę, której towarzyszył katalog systematyzujący dorobek malarza.

Doceniany w Polsce i za granicą, Lenica pozostaje bodaj jedynym polskim artystą, który w pełni wszedł w wielki synestezyjny eksperyment epoki — w malarstwo, w którym barwę się słyszy, a ciszę maluje. Jego twórczość powraca co jakiś czas z nową siłą, dziś coraz częściej odczytywana przez pryzmat neuroestetyki — jako rozdział, którego pełnej miary historia sztuki wciąż nie domknęła.